Zakątek Halinki. Przeprowadzki, to co nowe i to co już było. Wzloty, upadki, spostrzeżenia, brak ładu i składu, trochę grafomanii.
środa, 28 października 2009
Od jakiegoś czasu
Od jakiegoś czasu myślałam o powrocie do korzeni
I tak dzisiaj mnie natchnął durszlak
W sumie bez sensu, ale z drugiej strony co za różnica
I tak znajdziecie adres
Więc zapraszam z powrotem do Black Tea
Otwarte i dowiecie się o durszlaku :)

poniedziałek, 26 października 2009
Nie rypnęło się
Chwilowo żyję więc szczęśliwie
Czy długo się okaże ;)
czwartek, 22 października 2009
Źle
Okazało się, że metoda podchodzenia do wszystkiego z dystansem jest słuszna...
Chwilowo w zawieszeniu, albo się wszystko rypnie, albo nie...
...
Wieczorne spacery nad Wisłą są fajne :)
niedziela, 18 października 2009
Nowy
Nowy On naprawił zwisającą zbyt nisko lampę, przyniósł róże i składa swoje rzeczy i pościel w kostkę.
A dzisiaj przewidywany długi spacer z psem, mam nadzieję, że nie będzie padać
wtorek, 13 października 2009
Jest bardzo dobrze :)
środa, 30 września 2009
eh
Musiałam zrobić sobie przerwę od salsy
Wczoraj mi się tańczyło okropnie
Nie wyspałam się
Więc w pracy głównie dziś egzystowałam a w tym momencie powinnam być kreatywna i pełna energii
Więc zaraz robię sobie drzemkę
I czuję, że coś mnie bierze, a od piątku przecież Crystal Salsa Party :)
A w następnym tygodniu wesele kuzyna z kolegą...
To wszystko takie ciekawe :)
poniedziałek, 28 września 2009
Wróciłam po weekendzie tańczenia :)
Było cudownie
Jednak spokojnie można spać po kilka godzin i tańczyć, tańczyć :)

Uczyliśmy się son, a to cudowny utwór, który mi się szalenie podoba, tylko nie patrzcie na wideo
wtorek, 22 września 2009
tak późno wychodzić
Godzina 20.20 telefon kolegi czy idę na salsę
Pytanie o której mam być na miejscu - 22.15
No i idę, choć moja wewnętrzna natura grzecznej dziewczynki zdecydowanie mówi nie
Bo o tej porze to trzeba do domu wracać, a nie wychodzić
Bo jutro same spotkania z rana od 9
A pracy sporo, a w piątek wolne, bo wyjazd salsowy
No ale kolega wrócił po urlopie i jest najlepiej tańczącym kolegą w mojej okolicy, jedynym tańczącym LA, więc wyjścia nie ma...
poniedziałek, 07 września 2009
...
Wygrzałam się na plaży
Poczytałam książki i wróciłam do Krakowa
Po czym się wściekłam, nie na wszystkich, ale wielu
Najwyraźniej plaża dawała za mało bodźców, a życie daje za dużo
Na szczęście wczoraj poszłam posalsować i wściek przeszedł
Nie, żebym wpadła w zachwyt nad pracą, bo praca chwilowo mnie nie zachwyca i z chęcią poszłabym na urlop, którego resztki z dokładnie zaplanowanym już celem mam, ale przynajmniej nie byłam wścieknięta
Jutro jadę kupować buty do tańca na obcasie. Moja skąpa strona cierpi, najpierw dodatkowe wakacje, a teraz buty, a potem jeszcze wyjazd na wesele kuzyna (bo na wyjazd jeden salsowy, a drugi na Crystal Salsa Party już zapłaciłam, więc zaplute, zaklepane)
Więc buty się przydadzą.
Szkoda tylko, że nie mam z kim na to wesele jechać, bo co po butach, gdy tańczyć nie będzie z kim :( A do tego jeszcze pół Polski trzeba przejechać. Dobrze, że sukienka z Grecji za 3 euro przywieziona
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 59
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
www.flickr.com
This is a Flickr badge showing public photos from wiosanna. Make your own badge here.